Ukochanemu tego się nie robi
(...) Przez chwilę krew pulsowała szaleńczo w skroniach Charley. Próbowała udać, że go nie zauważyła, chociaż nagle przeszył ją dreszcz, a jej oddech stał się płytki. Być może był zbyt zajęty, by ją zauważyć. Stał za kulisami i z kimś rozmawiał. Ona zaś znajdowała się po przeciwnej stronie sceny,